W czasach epidemii koronawirusa priorytetem jest stosowanie się do zasad prewencji określonych przez Minsterstwo Zdrowia:

  1. Częste mycie rąk co najmniej przez 20 sekund mydłem lub preparatem na bazie alkoholu.
  2. Zatykanie ust i nosa łokciem podczas kichania lub kaszlu.
  3. Unikanie dotykania oczu, nosa i ust.
  4. Unikanie bliskiego kontaktu z innymi osobami (co najmniej 2 metra odstępu).
  5. Unikanie wychodzenia z domu i zgromadzeń.

Od czwartku 16.04.2020 mamy obowiązek zasłaniania nosa i ust w przestrzeni publicznej, ponieważ koronawirus rozprzestrzenia się przede wszystkim drogą kropelkową, czyli za pośrednictwem śliny uwalnianej podczas kichania, czy kasłania przez osobę zakażoną. Szereg dalszych informacji znajduje się na stronie MZ – https://www.gov.pl/web/koronawirus

A teraz kilka konkretnych odpowiedzi na często zadawane pytania:
Czemu służą maski ochronne?

Maska osłaniająca nos i usta jest mechaniczną barierą, utrudniającą wirusowi dostanie się do dróg oddechowych, gdzie powoduje chorobę. Im więcej wirusa dostanie się do gardła i płuc, tym ciężej przebiega choroba. Maska zatrzymuje również cząstki wydostające się z ust podczas kaszlu i kichania, dzięki czemu mniej zakaźnych cząstek wirusa unosi się w powietrzu. Stwierdzono, że wirus utrzymuje się w powietrzu przez czas do 3 godzin. Ponieważ wydychane cząstki zatrzymują się na wewnętrznej powierzchni maski, trzeba ją regularnie zmieniać – co dwie do sześciu godzin, w zależności od rodzaju maski.

W jakim stopniu chronią noszącego maskę?

Ochrona zależy od rodzaju maski. Maski specjalistyczne, oznakowane i atestowane – FFP2 czli N95 zatrzymają 99 cząstek na 100, maski chirurgiczne 70, a maski materiałowe „domowej roboty” od 30 do 60. Każdy rodzaj maski chroni użytkownika oraz osoby znajdujące się wokół niego.

Jak było i jest w innych krajach?

W krajach azjatyckich (Chiny, Tajlandia, Tajwan, Singapur, Japonia) noszenie masek chroniących drogi oddechowe jest zwyczajem powszechnym. Maski chronią nie tylko przed wirusami, ale również przed pyłami i innymi zanieczyszczeniami powietrza. Zmniejszają dzięki temu ryzyko chorób układu oddechowego i krążenia w krajach, gdzie powietrze jest bardzo złej jakości. Ludzi, którzy stosują maski na co dzień nie trzeba dodatkowo przekonywać, że maski chronią również przed zakaźnymi cząstkami dostającymi się do gardła czy płuc.

W Europie epidemia jest sytuacją społecznie zapomnianą. Dzięki powszechności szczepień wyeliminowano groźne choroby zakaźne o potencjale epidemicznym, przenoszone drogą kropelkową – odrę, polio, krztusiec, błonicę.

Pierwszym krajem w Europie, który wprowadził powszechny obowiązek osłaniania ust i nosa w przestrzeni publicznej są Czechy, drugim Słowacja.

Dane na temat zaleceń w różnych krajach można znaleźć czasopiśmie Lancet

Czy używanie maski może być niebezpieczne?

„Każdy lek niewłaściwie stosowany zagraża twojemu życiu lub zdrowiu”. Należy pamiętać, że na masce osadzają się cząstki wirusa. Tak, dotykanie maski z przodu może być niebezpieczne. Dlatego nie wolno dotykać jej rękoma, po zdjęciu maskę należy włożyć do plastikowego woreczka i umyć lub zdezynfekować ręce. Po użyciu maskę trzeba koniecznie dekontaminować czyli oczyścić, zgodnie z zaleceniami producenta. Wirus sars-cov2 jest wrażliwy na wysoką temperaturę i wilgotność, w temperaturze 70 stopni ginie po 30 minutach. Maski materiałowe należy wygotować lub wyprać. Maski specjalistyczne i chirurgiczne zachowują swoje właściwości po wygrzewaniu „na sucho” np. w piekarniku.

Niebezpieczne może być również noszenie jednej maski zbyt długo, co pozwoli na powrót osadzonych na niej cząstek zakaźnych do dróg oddechowych użytkownika. Dopuszczalny czas noszenia zależy od rodzaju maski.

Dlaczego powinniśmy nosić maseczki ochronne?

W internecie pojawiło sie ostatnio dużo informacji na temat masek ochronny. Wydaje się, że mają one tyle samo zwolenników co przeciwników. Wirus, który powoduje chorobę COVID-19 jest nowym koronawirusem, który naukowcy dopiero co starają się zrozumieć.

Prześledźmy 2 stwierdzenia:

1.WHO rekomenduje, żeby tylko osoby zarażone powinny chodzić maskach (źródło – https://www.weforum.org/agenda/2020/03/who-should-wear-a-face-mask-30-march-who-briefing/)

jednak

2.Około 50% ludzi przechodzi COVID-19 bez symptomów lub są przed symptomami. Osoby takie zarażają innych. Badania te były robione przesiewowo czyli badano wszystkie osoby bez względu na to czy miały symptomy choroby (źródło – https://www.washingtonpost.com/outlook/2020/03/28/masks-all-coronavirus/)

Logiczne jest więc, to, że ktoś może sobie nie zdawać sprawy z tego, że jest zarażony i rozprzestrzeniać tego wirusa. Wszyscy więc powinni chodzić w maskach, żeby ograniczyć skuteczność zarażeń.

Dlaczego WHO rekomenduje brak noszenia maseczek?

WHO (Światowa Organizacja Zdrowia) twierdzi, że zdrowe osoby nie powinny chodzić w maseczkach ochronnych. Argumentacja WHO opiera się na 2 założeniach:

1. Maseczki źle noszone są groźniejsze niż brak maseczki.

To jest prawda przy zakładaniu i zdejmowaniu maseczek trzeba zachować szczególną ostrożność, ale nie znaczy to, że nie są one efektywne – badania mówią, że nawet własnoręcznie zrobione maseczki (np. z 2 warstw bawełny potrafią zablokować do 50% wirusów, a co ważniejsze chronią otoczenie przed wirusem).

2. Ludzie nie powinni gromadzić maseczek, ponieważ są one potrzebne dla lekarzy

Każdy lekarz powinien być chroniony przed wirusem w najlepszy możliwy sposób, więc większość z nas powinna chodzić w maskach, które sami możemy zrobić. Chronienie naszej służby zdrowia nie kłóci się z interesem społecznym.

źródła: https://www.weforum.org, https://www.gov.pl/web/koronawirus, https://maseczkidlawszystkich.pl